BPW: Dlaczego postanowiłeś zająć się muzyką? Czy traktujesz to jako przygodę, czy sposób na życie?

DIABLLO: Moja muzyczna przygoda za konsoletą trwa już prawie 28 lat , bo dokładnie w 1991 roku w liceum po raz pierwszy poprowadziłem szkolną imprezę. Dziś z perspektywy czasu z pewnością mogę powiedzieć, że jest to dla mnie niesamowita przygoda która trwa i będzie jeszcze zapewne trwać długo gdyż wiek moim zdaniem nie jest tu żadnym ograniczeniem. Przy okazji jest to także sposób na życie, ale ponad wszystko jest to przede wszystkim moje hobby i życiowa pasja która pochłonęła mnie i w dużym stopniu moją rodzinę, która bardzo mnie w tym wszystkim wspiera i za co bardzo im dziękuję.

BPW: Występ w jakim miejscu był dla Ciebie spełnieniem marzeń?

DIABLLO: Bez zastanowienia powiem Sunrise Festival. Było to dla mnie spełnienie jednego z wielu dj-skich marzeń. Jest to dla mnie rok rocznie wyjątkowe wydarzenie, co w szczególności pokazała nam tegoroczna edycja.

BPW: Czy według Ciebie za granicą łatwiej jest zacząć karierę DJ’a?

DIABLLO: Uważam, że tak naprawdę najwięcej zależy od nas samych. Pochodzenie oraz miejsce zamieszkania nie są wyznacznikiem. Jeżeli ktoś nie boi się ciężkiej pracy , uparcie dąży do zamierzonego celu i bardzo w to wierzy to prędzej czy później dopnie swego. Wiem o tym dobrze, bo sam jestem tego dobrym przykładem i bez zastanowienia powiem, że marzenia się spełniają.

BPW: Czy oprócz muzyki elektronicznej/klubowej słuchasz innych gatunków?

DIABLLO: Oczywiście , myślę, że nie jedna osoba by się mocno zdziwiła jakby usłyszała u mnie w aucie Roxette albo najnowszy album Sylwii Grzeszczak. Muzyka łączy, im więcej takich muzycznych połączeń tym szersze spectrum wyczucia czego pragną ludzie na parkiecie. A to bardzo ważne ponieważ dj powinien grać dla ludzi, nie tylko dla siebie.

BPW: Gdybyś organizował imprezę, jakich DJ’ów byś zaprosił i dlaczego?

DIABLLO: Z pewnością skład był mocno urozmaicony ponieważ impreza to ludzie , a ludzie to niezliczona ilości gustów i upodobań. Idąc na imprezę chcesz się dobrze bawić. Aby spełnić przynajmniej częściowo te wymagania potrzeba spełnić wiele warunków. Począwszy od miejsca , poprzez gościnę na dobrej muzyce kończąc. To transakcja wiązana. Każdy chce wyjść zadowolony. Z pewnością była by to czołówka polskich dj-i wspierana przez młodych adeptów sztuki dj-skiej, ponieważ cudze chwalimy, a swego nie znamy, a trzeba przyznać, że w razie potrzeby czołową reprezentację w połączeniu z kilkoma młodymi dobrze rokującymi dj-ami mamy na wysokim poziomie. Stawiam na naszych.

BPW: Jak ocenisz polską scenę klubową?

DIABLLO: Jest kapryśna i bardzo zmienna , co jest z pewnością spowodowane nieograniczonym dostępem do muzyki oraz małym zaangażowaniem samych dj-i w poprawienie jej ogólnej kondycji. W pogoni za sławą pasja i radość z prezentowania muzyki przegrywają z materialnymi aspektami jakie również wiążą się z zawodem dj-a. Dziś mało kto pamięta, że to właśnie dj-e byli , są i powinni być przewodnikami w tym klubowym świecie, a prezentowana przez nich muzyka ma łączyć, a nie dzielić i być jak najlepszym poziomie. Niestety jest inaczej. Wygrywa lenistwo i chęć łatwego zdobycia sławy bez kreowania własnego wizerunku i gustu muzycznego. Kopiuj , wklej, skoro inni tak robią to ja też. Ja powiem głośno. Nie tędy droga. Liczę, że to szybko się zmieni.

BPW: Dlaczego warto odwiedzić Węgorzewo i być na Beach Party?

DIABLLO: Na to pytanie odpowiem po festiwalu ponieważ będę tam pierwszy raz. Ale słyszałem dużo dobrego, więc mogę jedynie powiedzieć głośno Zapraszam !